sobota, 31 stycznia 2015

Czy świat Sagi był oparty na innym uniwersum czy też była to mieszanka światów albo własny pomysł? Jeśli własny wytwór to czym był inspirowany? – Sebastian Oporski

Jak już wspomniałem w zaprezentowanym ostatnio filmiku pt. „Podsumowanie roku z Sagą o Zychyrianie” powiedziałem, że świat Sagi został zaczerpnięty nie z jednego uniwersum, lecz kilku na razy rzucając przy tym nazwiskami Tolkiena czy Sapkowskiego. Jednak nie dokończyłem odpowiedzi, bo można o tym mówić godzinami. Dlatego też postanowiłem opisać to jak najbardziej, aby zapełnić wiedzę i ciekawość przyszłych czytelników Ery Ognia i Popiołu.

Concept Art z gry Heroes Might and Magic 6
W momencie powstawania Sagi, a raczej „Legend i opowieści z Zychyrianu i nie tylko” towarzyszyły mi jedynie dwie rzeczy. Jako napompowany grami komputerowymi takimi jak Heroes 3: Might and Magic oraz serią pierwszych dwóch Gothiców z dodatkiem Noc Kruka myślałem, że mogę wszystko. Wpierw chciałem stworzyć coś na podwalinie samych Heroes 3, ale za bardzo zbiegało się to z samą fabułą gry. Porzuciłem na moment pisanie. Był rok 2006 więc w telewizji zaczęto puszczać nowości z kin, a wśród nich był film Troja. Epicki film. Wtedy dopiero ujrzałem wizję pierwszego opowiadania jakim została „Królowa Złotych Smoków”. Napompowany wizjami zacząłem pisać. Wpierw wielka bitwa jak oblężenie Troi, później podziemia  i krainy elfów jak z Heroes 3. Wyszło bardzo dobrze jak na tamten czas. Oddałem pracę na szkolny konkurs przez, co zdobyłem pierwsze miejsce. Szał, szkoła huczała, bo gostek ze średnimi ocenami z języka poleskiego wygrał konkurs literacki bijąc kujonów na łopatki. Nauczyciele nie wierzyli, szukali w internecie czy nie zerżnąłem od nikogo pracy. Okazało się, że nie i musieli przyznać mi racje.

Nie chciałem zaprzestać na pisaniu. Mając silny wiatr w plecy zacząłem pisać pierwszą wersje Wojny Głupców i tak dalej motywując się grami (seria SpellForce, Gothic czy następne edycje Heroses) oraz serialami i filmami o tematyce fantasy no i oczywiście książkami, które zacząłem czytać a wśród nich dominował Tolkien z mało znaną opowieścią Dzieci Hύrina. Tak powstała seria opowiadań z Czasów Mrocznych Wojen oraz Legenda o Słudze Run. Jednak kończąc to wszystko doznałem niedosytu. Miałem wielkie porównanie na przestrzeni lat jak pisanie się zmienia. Dlatego postanowiłem zacząć od początku jednak nic z tego nie wychodziło. Napompowałem się Wiedźminem i Władcą Pierścieni, do tego doszedł Dragon Age i masa nowych filmów i seriali. Postanowiłem napisać nową, niepowtarzalną opowieść znaną wszystkim jako Era Ognia i Popiołu.

Pierwszym i podstawowym elementem jaki pojawił się w mojej wizji to bitwa podobna do tej z samego początku Dragon Age: Początek. Chodzi mi tu o bitwę pod Ostagarem. Miałem wizję. Wielkie wieże Paktu i tocząca się walka. Jednak trzeba było to jeszcze dobrze udekorować. Nie wiedziałem jak to zrobić. Sam Dragon Age mi nie pomoże. Nie chciałem znów się wzorować i wybierać elementy ze sprawdzonych już filmów czy książek. Otoczka mroku powinna być jak w każdej powieści fantasy, bynajmniej według mnie. Postawiłem sobie za cel, że nie będzie to opowiadanie o jakimś nadętym księciu, królu czy kim tam jeszcze moczącym dupę we władzy. Spojrzałem wstecz do historii, aby poszukać największych łajdaków jacy istnieli w historii. Średniowiecze i to bardzo wczesne w tym mi pomogło. Zatem najemnik, zwykły skurwysyn, nie liczący się z czyimś życiem, chcącym jedynie zarobić na krzywdzie innych. Tak zaczęła się opowiadanie. Elementy zaczęły powoli się do siebie układać. Wiedziałem, że jednak wszystkiego sam nie wymyślę. Dużo dał mi serial Vikings, który jest oparty na historii. Czerpałem z niego garściami zrzynając rytuały, obrzędy i tym podobne elementy. Wiedziałem, że i tak wciąż czegoś mi tu brakuje. Łączenie Dragon Age i Vikngs dało dobry efekt jednak nie do końca solidny.
Screen z serialu Vikings: Season 2

Ci co już czytali wersje próbne, czy ostatnio krążąca gdzieś między ludźmi fragment pt. „Daleko jeszcze” czy też czytając fragmenty umieszczone na stronie dochodzą do wniosku, że dużo tu naszego Polskiego Wiedźmina. Nie zaprzeczę, lecz dodam, że Wiedźmin stał się kluczem do otworzenia bram słowiańszczyzny. Postanowiłem grzebać głęboko w mitologii Słowian, jak i zawiłych oraz pięknych mitologiach nordyckich. Łącząc je zaczął powstawać tajemniczy, ale też rozległy świat Hasyndów. Teraz mała uwaga, nie mylić mi tych Hasyndów z żydowskim odłamem Chasydów. Hasyndów stworzyłem na wzór nordyckiej kultury oraz napompowałem ich przednią dumą i przestrzeganiem skomplikowanego, ale bardziej naturalnego prawa jakim kierowali się Wikingowie. Hasyndzi wpierw w moich oczach mieli być barbarzyńcami, których ciężko ujarzmić. Jednak w toku pisania stwierdziłem, że Wikingowie nie byli też brutalami, dlaczego też Hasyndzi tacy mają być. Postawiłem ich na wysokim poziomie, jako męczenników i wyrzutków ludu z Gór Wietrznych czy Imperium, o którym też tutaj wspomnę. Ich kulturę postawiłem na fundamentach bogobojności i wiary w różne znaki czasu.

Nim opowiem o ludziach z Gór Wietrznych to napiszę kilka słów o Imperium. Nie będę tu mówił wiele. Każdy pewnie z was oglądał film Gladiator, a jeśli nie to może czytaliście książkę Jerzego Błotnego Purpura Imperatora. Jeśli nie to powiem wprost Imperium to nic innego jak odzwierciedlenie Imperium Romanum u swego schyłku w IV wieku naszej ery. Splugawione i zniszczone wewnętrznymi konfliktami chcące podnieść się raz jeszcze na wyżyny świetności. Nie będę się tutaj rozwijał, bo jeszcze nie podjąłem w pisaniu ziem Imperium, lecz niedługo do tego dojdzie.

Ludzie z Gór Wietrznych, nim opiszę jak na nich się wzorowałem to powiem wam ich genezę i dlaczego tak bardzo nimi się jaram. Jeśli kiedykolwiek graliście w grę SpellForce Zakon Świtu to zagrajcie w nią jeszcze raz. Jest tam misja w południowych górach Wietrznych. Zainspirowała mnie ona do napisania opowieści Kryształ Białej Mocy. Jednak w Erze Ognia i Popiołu chciałem jak najbardziej rozwinąć myśl o ludach z Gór Wietrznych. Miasto przedstawione w grze SpellForce stało się Halickiwn w Sadze. Jednak na jednym mieście nie mogłem zakończyć. Fundamentem tutaj jest również wczesne średniowiecze, zwłaszcza Państwo Franków czy burzliwa południowa i wschodnia Anglia. Do tego dołożyłem mitologii słowiańskiej i fundamenty wczesnośredniowiecznego chrześcijaństwa. Motywem przewodnim też jest serial Gra o Tron jak i seria opowiadań z Cyklu Pieśni Ognia i Lodu Martina. Świat Gór Wietrznych jest bardzo skomplikowany, lecz wszyscy się łączą na wezwanie swego herosa Dariusa, a u ich boku stają elfy wysłannicy Mithlira. Tak, elfy. Od razu rzuca mi się Bitwa Ostatniego Przymierza pokazana częściowo w filmie Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia. Pomyślałem o sojuszy ludzi i elfów, zwanym Paktem, kruchym i nie do końca pewnym dla obu stron. Ale taki jest mój zamiar.

Co do innych ras? Hmm… W pierwszej części są pokazane jedynie trolle. Wiem, że w większości opowiadań są przedstawieni jako wielkie monstra niszczące wszystko i wszystkich, żądne krwi i chcący żyć jedynie w głuszach czy jaskiniach. Inne spojrzenie na nie dał mi Wiedźmin 2: Zabójcy Królów, gdzie trolle są przedstawieni jako budowniczowie, ale nadal są półgłówkami mimo, że należą do ras rozumnych. Dla mnie to było za mało. Spojrzałem do literatury i nic więcej o nich nie znalazłem. Do gier, no to tylko w SpellForce można nimi pograć i stworzyć nimi jakieś miasteczko. Wystarczyło mi to, aby z nich zrobić rasę o wysokiej kulturze. Stworzyłem ich ziemie zwanymi Ughat oraz to, że są w sojuszu z niektórymi osiedlami Hasyndów. Pracują jako wspaniali rzemieślnicy i budowniczowie. Pomagają dla ludzi w różnorakich budowach, jednak za wszelką cenę są zamknięci na ich oddziaływanie w swojej kulturze. Mają też swojego boga, różne obrzędy. Mogę powiedzieć, że zamknąłem ich w Neandertalczyku. Dlatego też po publikacji dla co niektórych osób dostałem pochwałę dlatego, że pierwszy raz spotkali się z takim wizerunkiem trolla. Jednak mniejsza z tym…

Co do samej fabuły? Jest to twór mój własny, choć czasami można zauważyć pewne elementy z wszelakich innych światów. Zwłaszcza można to zauważyć przy nowych miejscach. Dobrym przykładem jest osada Szept, która jest wzorowana na osadzie Mole’s Twon z gry na PC Gra o Tron. Nie mam tu za wiele do powiedzenia gdzie skąd co brałem. Można zobaczyć przebicia Wiedźmina w niektórych momentach, jednak takie 90% fabuły to mój twór.

Więcej nie będę zdradzał, bo bym wybiegał po za pierwszą część. Jeżeli macie jeszcze pytania, które nasuną się dla was po przeczytaniu tego tekstu to zapraszam do pisania na e-mail: kacper93tony@gmai.com bądź w wiadomościach prywatnych na mój profil czy też na stronę funpage.