Jak już wspomniałem w zaprezentowanym ostatnio filmiku pt.
„Podsumowanie roku z Sagą o Zychyrianie” powiedziałem, że świat Sagi został
zaczerpnięty nie z jednego uniwersum, lecz kilku na razy rzucając przy tym
nazwiskami Tolkiena czy Sapkowskiego. Jednak nie dokończyłem odpowiedzi, bo
można o tym mówić godzinami. Dlatego też postanowiłem opisać to jak
najbardziej, aby zapełnić wiedzę i ciekawość przyszłych czytelników Ery Ognia i
Popiołu.
 |
Concept Art z gry Heroes Might and Magic 6 |
W momencie powstawania Sagi, a raczej
„Legend i opowieści z Zychyrianu
i nie tylko” towarzyszyły mi jedynie dwie rzeczy. Jako napompowany
grami komputerowymi takimi jak
Heroes 3:
Might and Magic oraz serią pierwszych dwóch
Gothiców z dodatkiem Noc Kruka myślałem, że mogę wszystko. Wpierw
chciałem stworzyć coś na podwalinie samych
Heroes
3, ale za bardzo zbiegało się to z samą fabułą gry. Porzuciłem na moment
pisanie. Był rok 2006 więc w telewizji zaczęto puszczać nowości z kin, a wśród
nich był film
Troja. Epicki film.
Wtedy dopiero ujrzałem wizję pierwszego opowiadania jakim została
„Królowa
Złotych Smoków”. Napompowany wizjami zacząłem pisać. Wpierw wielka
bitwa jak oblężenie Troi, później podziemia
i krainy elfów jak z Heroes 3. Wyszło bardzo dobrze jak na tamten czas.
Oddałem pracę na szkolny konkurs przez, co zdobyłem pierwsze miejsce. Szał,
szkoła huczała, bo gostek ze średnimi ocenami z języka poleskiego wygrał
konkurs literacki bijąc kujonów na łopatki. Nauczyciele nie wierzyli, szukali w
internecie czy nie zerżnąłem od nikogo pracy. Okazało się, że nie i musieli przyznać
mi racje.
Nie chciałem zaprzestać na pisaniu. Mając silny wiatr w
plecy zacząłem pisać pierwszą wersje Wojny Głupców i tak dalej motywując się
grami (seria SpellForce, Gothic czy
następne edycje Heroses) oraz
serialami i filmami o tematyce fantasy no i oczywiście książkami, które
zacząłem czytać a wśród nich dominował Tolkien z mało znaną opowieścią Dzieci Hύrina. Tak powstała seria
opowiadań z Czasów Mrocznych Wojen
oraz Legenda o Słudze Run. Jednak
kończąc to wszystko doznałem niedosytu. Miałem wielkie porównanie na
przestrzeni lat jak pisanie się zmienia. Dlatego postanowiłem zacząć od
początku jednak nic z tego nie wychodziło. Napompowałem się Wiedźminem i Władcą Pierścieni, do tego doszedł Dragon Age i masa nowych filmów i seriali. Postanowiłem napisać
nową, niepowtarzalną opowieść znaną wszystkim jako Era Ognia i Popiołu.
Pierwszym i podstawowym elementem jaki pojawił się w mojej
wizji to bitwa podobna do tej z samego początku Dragon Age: Początek. Chodzi mi tu o bitwę pod Ostagarem. Miałem wizję.
Wielkie wieże Paktu i tocząca się walka. Jednak trzeba było to jeszcze dobrze
udekorować. Nie wiedziałem jak to zrobić. Sam Dragon Age mi nie pomoże. Nie
chciałem znów się wzorować i wybierać elementy ze sprawdzonych już filmów czy
książek. Otoczka mroku powinna być jak w każdej powieści fantasy, bynajmniej
według mnie. Postawiłem sobie za cel, że nie będzie to opowiadanie o jakimś
nadętym księciu, królu czy kim tam jeszcze moczącym dupę we władzy. Spojrzałem
wstecz do historii, aby poszukać największych łajdaków jacy istnieli w
historii. Średniowiecze i to bardzo wczesne w tym mi pomogło. Zatem najemnik, zwykły skurwysyn, nie liczący
się z czyimś życiem, chcącym jedynie zarobić na krzywdzie innych. Tak zaczęła
się opowiadanie. Elementy zaczęły powoli się do siebie układać. Wiedziałem, że
jednak wszystkiego sam nie wymyślę. Dużo dał mi serial Vikings, który jest oparty na historii. Czerpałem z niego garściami
zrzynając rytuały, obrzędy i tym podobne elementy. Wiedziałem, że i tak wciąż
czegoś mi tu brakuje. Łączenie Dragon Age i Vikngs dało dobry efekt jednak nie
do końca solidny.
 |
Screen z serialu Vikings: Season 2 |
Ci co już czytali wersje próbne, czy ostatnio krążąca gdzieś
między ludźmi fragment pt. „Daleko jeszcze” czy też czytając
fragmenty umieszczone na stronie dochodzą do wniosku, że dużo tu naszego
Polskiego Wiedźmina. Nie zaprzeczę, lecz dodam, że Wiedźmin stał się kluczem do
otworzenia bram słowiańszczyzny. Postanowiłem grzebać głęboko w mitologii Słowian, jak i zawiłych oraz
pięknych mitologiach nordyckich.
Łącząc je zaczął powstawać tajemniczy, ale też rozległy świat Hasyndów. Teraz
mała uwaga, nie mylić mi tych Hasyndów z żydowskim odłamem Chasydów. Hasyndów
stworzyłem na wzór nordyckiej kultury oraz napompowałem ich przednią dumą i
przestrzeganiem skomplikowanego, ale bardziej naturalnego prawa jakim kierowali
się Wikingowie. Hasyndzi wpierw w moich oczach mieli być barbarzyńcami, których
ciężko ujarzmić. Jednak w toku pisania stwierdziłem, że Wikingowie nie byli też
brutalami, dlaczego też Hasyndzi tacy mają być. Postawiłem ich na wysokim
poziomie, jako męczenników i wyrzutków ludu z Gór Wietrznych czy Imperium, o
którym też tutaj wspomnę. Ich kulturę postawiłem na fundamentach bogobojności i
wiary w różne znaki czasu.
Nim opowiem o ludziach z Gór Wietrznych to napiszę kilka
słów o Imperium. Nie będę tu mówił wiele. Każdy pewnie z was oglądał film Gladiator, a jeśli nie to może
czytaliście książkę Jerzego Błotnego
Purpura Imperatora. Jeśli nie to powiem wprost Imperium to nic innego jak odzwierciedlenie Imperium Romanum u swego
schyłku w IV wieku naszej ery. Splugawione i zniszczone wewnętrznymi
konfliktami chcące podnieść się raz jeszcze na wyżyny świetności. Nie będę się
tutaj rozwijał, bo jeszcze nie podjąłem w pisaniu ziem Imperium, lecz niedługo
do tego dojdzie.
Ludzie z Gór Wietrznych, nim opiszę jak na nich się
wzorowałem to powiem wam ich genezę i dlaczego tak bardzo nimi się jaram. Jeśli
kiedykolwiek graliście w grę SpellForce
Zakon Świtu to zagrajcie w nią jeszcze raz. Jest tam misja w południowych
górach Wietrznych. Zainspirowała mnie ona do napisania opowieści Kryształ Białej Mocy. Jednak w Erze
Ognia i Popiołu chciałem jak najbardziej rozwinąć myśl o ludach z Gór
Wietrznych. Miasto przedstawione w grze SpellForce stało się Halickiwn w Sadze.
Jednak na jednym mieście nie mogłem zakończyć. Fundamentem tutaj jest również
wczesne średniowiecze, zwłaszcza Państwo Franków czy burzliwa południowa i
wschodnia Anglia. Do tego dołożyłem
mitologii słowiańskiej i fundamenty wczesnośredniowiecznego chrześcijaństwa.
Motywem przewodnim też jest serial Gra o
Tron jak i seria opowiadań z Cyklu
Pieśni Ognia i Lodu Martina. Świat Gór Wietrznych jest bardzo
skomplikowany, lecz wszyscy się łączą na wezwanie swego herosa Dariusa, a u ich
boku stają elfy wysłannicy Mithlira. Tak, elfy. Od razu rzuca mi się Bitwa
Ostatniego Przymierza pokazana częściowo w filmie
Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia. Pomyślałem o sojuszy ludzi i elfów,
zwanym Paktem, kruchym i nie do końca pewnym dla obu stron. Ale taki jest mój
zamiar.
Co do innych ras? Hmm… W pierwszej części są pokazane
jedynie trolle. Wiem, że w większości opowiadań są przedstawieni jako wielkie
monstra niszczące wszystko i wszystkich, żądne krwi i chcący żyć jedynie w
głuszach czy jaskiniach. Inne spojrzenie na nie dał mi Wiedźmin 2: Zabójcy Królów, gdzie trolle są przedstawieni jako
budowniczowie, ale nadal są półgłówkami mimo, że należą do ras rozumnych. Dla
mnie to było za mało. Spojrzałem do literatury i nic więcej o nich nie
znalazłem. Do gier, no to tylko w SpellForce
można nimi pograć i stworzyć nimi jakieś miasteczko. Wystarczyło mi to, aby z
nich zrobić rasę o wysokiej kulturze. Stworzyłem ich ziemie zwanymi Ughat oraz
to, że są w sojuszu z niektórymi osiedlami Hasyndów. Pracują jako wspaniali
rzemieślnicy i budowniczowie. Pomagają dla ludzi w różnorakich budowach, jednak
za wszelką cenę są zamknięci na ich oddziaływanie w swojej kulturze. Mają też
swojego boga, różne obrzędy. Mogę powiedzieć, że zamknąłem ich w
Neandertalczyku. Dlatego też po publikacji dla co niektórych osób dostałem
pochwałę dlatego, że pierwszy raz spotkali się z takim wizerunkiem trolla.
Jednak mniejsza z tym…
Co do samej fabuły? Jest to twór mój własny, choć czasami
można zauważyć pewne elementy z wszelakich innych światów. Zwłaszcza można to
zauważyć przy nowych miejscach. Dobrym przykładem jest osada Szept, która jest
wzorowana na osadzie Mole’s Twon z gry
na PC Gra o Tron. Nie mam tu za wiele do powiedzenia gdzie skąd co brałem.
Można zobaczyć przebicia Wiedźmina w niektórych momentach, jednak takie 90%
fabuły to mój twór.
Więcej nie będę zdradzał, bo bym wybiegał po za pierwszą
część. Jeżeli macie jeszcze pytania, które nasuną się dla was po przeczytaniu
tego tekstu to zapraszam do pisania na e-mail: kacper93tony@gmai.com bądź w
wiadomościach prywatnych na mój profil czy też na stronę funpage.